Wschód słońca z dzieckiem – cudne przeżycie

Rytuały wakacyjne

Od kilku lat każdego roku spędzam część wakacji z dziećmi nad morzem. Kilka sezonów spędziliśmy w Stegnie. Jedni mogą Stegnę lubić, inni wręcz odwrotnie. Stegna ma swoje plusy i minusy. Pierwszym razem Stegna była wyborem przypadkowym, kolejne to były już powroty. Wydeptaliśmy sobie swoje ścieżki, wychodziliśmy swoje ulubione miejsca, wypracowaliśmy sobie pewne rytuały. I przy tym wszystkim nie zwracaliśmy uwagi na minusy;) Jak dla Nas – super wakacje:) Któregoś razu powiedziałam dzieciom, że wybieram się na wschód słońca. W sumie wschód słońca z dzieckiem to coś, czego jeszcze ne przeżyłam:)

Emil od razu podłapał i powiedział, że on też chce. On tak ma odkąd pamiętam – nowe wyzwania, nowe możliwości, nowe przygody, nowe miejsca bardzo go interesują i we wszystkim chce uczestniczyć. Trochę inaczej jest z Hanią – ją często trzeba przekonywać i namawiać. W każdym razie najpierw chęci wyraził Emil, potem Hania. Opowiedziałam, że trzeba wstać w środku nocy, jak jest jeszcze dość ciemno, ubrać się ciepło i udać się na plażę.

Pobudka o 4 rano

Nadeszła noc, nastawiłam budzik na godzinę około 4 rano. Emil dał się obudzić i początkowo stwierdził, że on jednak nie idzie tylko chce spać. Hania zdecydowanie powiedziała, że ona nie idzie. Emil ostatecznie zmienił zdanie, a że trwało to kilka dłuższych minut to już trzeba było się spieszyć. Wiadomo, że wschód słońca nie poczeka, a do plaży mieliśmy kilkaset metrów. Szybciutko więc wciągnęliśmy dresy na piżamki, buty na stopy i już biegiem udaliśmy się w stronę plaży. Mieliśmy zaledwie kilka minut, aby zdążyć na godzinę wskazaną jako wschód słońca tego dnia. Udało się:)

Co oferuje wschód słońca na plaży…

Na plaży wypatrzyliśmy może ze dwie trzy osoby oprócz nas. Dokonaliśmy kilku odkryć: na przykład, że rybacy wjeżdżają na plażę samochodem terenowym. Że bladym świtem po plaży jeździ traktor i sprząta śmieci. Że rybacy wypływają na połowy jak słońce wzejdzie nad horyzont. I że jest o wiele łatwiej zbierać muszelki niż za dnia, kiedy to na plaży królują parawany 🙂 Cieszyliśmy razem z Emilkiem tą ciszą, obliczem słońca i jego wędrówką “do góry”, Emilowi bardzo podobało się wciąganie kutrów z piasku na wodę, a traktor na plaży był hitem 🙂 pozyskał też wiaderko muszelek 🙂

Powtórka z rozrywki

Tak było za pierwszym razem, w wakacje 2016 roku. Rok później również byliśmy w Stegnie i również padł pomysł wyjścia na wschód słońca. Pomysł Hani, gdyż po opowieściach i wspomnieniach Emila, ona również chciała to przeżyć. Latem 2017 roku powtórzyliśmy naszą wyprawę na plażę. Tym razem w szerszym gronie, ja, Hania, Emil i babcia. Tym razem aura nie była sprzyjająca. Lato było o wiele zimniejsze. Ubraliśmy się o wiele cieplej i zabraliśmy ze sobą koc. Tym razem odkryliśmy, że kutry nadal wypływają na morze jak słońce wzejdzie nad horyzont. Ale ten horyzont był przysłonięty przez chmury. Słońce ukazało się naszym oczom nieco później, nie tuż nad linią wody. Było zupełnie inaczej niż rok wcześniej, marzliśmy mimo iż mieliśmy kurtki, nie widzieliśmy słońca od razu mimo iż ono tam było, spotkaliśmy o wiele więcej osób mimo, iż warunki były o wiele gorsze. Po prostu wschód słońca w innej odsłonie.

Ale jedno pozostało bez zmian – spędziliśmy razem super czas, pozbieraliśmy muszelki, poprzytulaliśmy się i mamy super wspomnienia:)

Mam takie przekonanie, że jeszcze nie raz będąc nad morzem wybierzemy się na wspólne oglądanie wschodu słońca. I za każdym razem zaskoczy nas pewnie coś nowego 🙂

Jeśli nie mieliście okazji podziwiać z dziećmi wschodu słońca, albo mieliście a uznaliście, że to nie ma sensu – powinniście to nadrobić. Wspomnienia jakie pozostaną, są bezcenne i bezsprzecznie warte pobudki 🙂

Zapytałam też dzieci, jak wspominają wschód słońca na plaży? I w obu przypadkach odpowiedź była podobna – że było super i chcą się znowu wybrać i proszą, żeby przekazać innym dzieciom, że warto zerwać się ciemną nocą i pójść na plażę na wschód słońca:)

 

Jeśli lubisz przeżywać świat razem ze swoimi dzieciakami, może zechcesz poczytać, jak wyruszyć na wyprawę rowerową z dziećmi? Klik tutaj.

A jeśli chciałbyś podglądać nasze inne mniejsze i większe przygody, obserwuj nas na Instargamie )

 

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *